Wielkanoc, czyl jak świętować

źródło: https://praktykaoptymalizacji.blogspot.com//2015/04/wielkanoc-czyl-jak-swietowac.html

Niedziela, 5 kwietnia 2015

Na chwilę przed świątecznym wielkanocnym śniadankiem chciałem powiedzieć, jak moim zdaniem powinno się świętować. I wcale nie chodzi mi o to, żeby się nie objadać, bo to się raczej nie uda ;), ale o to, żeby się dzielić z innymi. Także jedzeniem, ale przede wszystkim istnieniem, że się tak wyrażę.


W świętach oprócz radości ja widzę zawsze też nutkę smutku. Sprawiają to ludzie samotni. Tacy, co to nie mają do kogo przysłowiowej gęby otworzyć, by zamienić choćby kilka słów. Oni mają to na co dzień, ale myślę sobie, że w święta jest to szczególnie bolesne. Wiem, że jest wiele akcji organizowanych przez Caritas oraz inne organizacje, a nawet restauracje czy osoby prywatne, ale nie mają one charakteru powszechnego, a poza tym dają one tylko namiastkę normalnego świętowania, takiego, jakie się pamięta z dzieciństwa i za którym się tęskni.


Dlatego ja widziałbym to tak. Apel ten kieruję głównie do chrześcijan, ale także do wszystkich ludzi dobrej woli.
1. W każdej parafii powinno się znaleźć ogłoszenie, powiedzmy na miesiąc przed świętami, że organizowane są "święta dla samotnych w domach chrześcijan" i uprasza się zarówno jednych, jak i drugich (czyli tych samotnych właśnie oraz tych, co to mogą samotną osobę przyjąć na te kilka godzin do swojego domu) o odpowiedni akces.
2. O tym ogłoszeniu powinno się informować podczas każdej z mszy i zachęcać oczywiście do wzięcia udziału w tej akcji.
3. Na 3 dni przed świętami powinno się zebrać jednych i drugich (oczywiście nie fizycznie, wystarczyłoby mieć ich nazwiska i adresy, tudzież numery telefonów) i odpowiednio ich sparować. Odpowiednie ogłoszenie mogłoby się znaleźć na tablicy ogłoszeń, np. w Wielką Sobotę. Wtedy wszyscy przychodzą święcić pokarmy!
4. Cieszyć się z "dobrego uczynku", bo na 100% ktoś nie pozostałby samotnym w święta. Jeśli byłaby to tylko jedna osoba, to też warto!
5. Podsumować po 2-3 tygodniach tę akcję i zapowiedzieć, że będzie ona kontynuowana w kolejnych latach.

I to wszystko.
I osobiście żarliwie bym się pomodlił, aby to się udało.